Szlafroki damskie – historia i funkcjonalność

Stroje, które tutaj opiszemy, są bez wątpienia bardzo potrzebne każdej kobiecie. Szczególnie w czasach pandemii koronawirusa, kiedy z powodu kwarantanny należy siedzieć w domu. Szlafroki damskie – bo o nich oczywiście mowa – to wygodne, przyjazne i stylowe elementy garderoby.

Geneza szlafroka

Zacznijmy od słowa szlafrok. Na pewno nie brzmi swojsko. Nic dziwnego. To niemieckie określenie – „schlafen”, co po prostu oznacza „spać”. Chodzi o to, że niegdyś obywatele Niemiec spali w dodatkowym okryciu. Dzięki temu przy wizycie niespodziewanych gości, także nocą mogli czuć się komfortowo. Z kolei peniuar to już nazwa francuska, sięgająca XVIII wieku. Wtedy bogate panie lub aktorki i tancerki nosiły właśnie uwodzącą narzutkę do czesania. Jednak początki datuje się na okres antyczny. W starożytnej Grecji przywdziewano bowiem tzw. tuniki, nie tylko po domu, ale też na dworze. Niektóre pełniły funkcję stroju bardzo luksusowego, podkreślającego status społeczny.

Szlafroki współcześnie

Dziś stać na nie każdą panią. Ba! Coraz więcej modeli szlafroków damskich jest tak uszytych, że można je nazwać jednocześnie: odważnymi, seksownymi oraz eleganckimi. Do tego mają szerokie zastosowanie oraz przeróżne kroje i fasony. Jest w czym wybierać – to pewne. Dlatego nie ma obecnie kobiety, która w swojej szafie nie miałaby takiego ubioru – czy to od polskiego, czy zagranicznego producenta. Komfort, relaks, wygoda – te zalety są najważniejsze. Współczesne szlafroki damskie mają ciekawe kroje, wzory. Są miękkie, delikatne, puchate. Miłe w dotyku. Lniane, bawełniane i nie tylko. I co istotne, można je założyć nie tylko w sypialni, szpitalu czy hotelu SPA. Sprawdzą się również w trakcie babskiego wieczoru!

Comments closed.